^ powrót

Aktualności

Kurz i pył (11 X)

Jakby nigdy nic kolejna jesień przyszła... Czas wiec na zmianę rowerów. Przynajmniej na czas niedzielnych szerszeniowych zbiórek :) Zmianę rowerów i lidera, bo choć sam zainteresowany zdaje się nie czynić szczególnych starań, to nikt z nas nie kwestionuje faktu, że polno-leśne jazdy prowadzi Tomek. Tak po prostu było, jest i będzie :) Nasza pierwsza prawdziwie jesienna przejażdżka miała odcień żółto-brązowy, bo w takim kolorze był pył na większości dróg, które przyszło nam przemierzać.

KiP1

To nic, że pył pokrywał stopniowo nasze pojazdy, ubrania, bidony, a z pod koniec zgrzytał w zębach. Zabawa była znakomita, a i zdjęcia mają swój koloryt. Nie oddalaliśmy się bardzo od Trzebnicy, ale i tak trafiliśmy w miejsca wielu z nas nieznane, jak choćby wyciąg narciarski w Machnicach! 

KiP2

Wjechaliśmy, zjechaliśmy... brakowało tylko śniegu :) Ale może w tym roku będzie go trochę i wrócimy tam pozjeżdżać po białym.

KiP3

Potem jeszcze odkryliśmy na samiutkim końcu Będkowa gruszę, pilnowaną przez psa gospodarskiego. Cała droga usłana była wprost dojrzałymi owocami :) A ponieważ pies okazał się jednak dość wyrozumiały, a gruszki naprawdę apetyczne, to skorzystaliśmy z gościnności owego miejsca. Oby takich niedziel miała dla nas ta jesień jak najwięcej!

Na koniec, aby lepiej oddać klimat naszej wycieczki, zapraszamy do naszej googlowej galerii.