^ powrót

Aktualności

Zakończenie Sezonu (7 XI)

Trudno jest opisać, co działo się na szerszeniowej imprezie kończącej sezon. Ktoś mógłby próbować zgadywać i mniej lub bardziej zbliżyć się do prawdy, ale można chyba bez wielkiej przesady powiedzieć, że było fajniej, niż ktokolwiek się spodziewał :)

1

Impreza była przede wszystkim biesiadą, jednak damy głowę, że przez większość czasu nie skupialiśmy się na jedzeniu i piciu, ale na tym, co działo się poza stołem. Jednym z powodów, dlaczego było to prawdopodobnie najlepsze zakończenie w historii naszego klubu mógł być fakt, że zabawę zapewniały nam aż trzy pomysły rozrywkowe, autorstwa: Zenka, Mariana i teamu Movistar Nowy Dwór! To dzięki temu, że ich programy łączyły się, przeplatały i uzupełniały, ten wieczór będziemy pamiętać długo.

2

Prócz części "typowo" rozrywkowej miało też miejsce ważne wydarzenie, a mianowicie rytualne przyjęcie do naszego grona trzech nowych osób.

3

Byli to: jeżdżący z nami już od dłuższego czasu, startujący między innymi w tegorocznym Amber Road Zbyszek Zaradniewicz, Edward Kuczmarz – kolarz skrajnie długodystansowy (wybiera się między innymi na zdwojony dystans Bałtyk-Bieszczady ;) ) i zwycięsca tegorocznego Twardziela – Bartosz Tabaka. Witamy w naszym gronie!

4

Za to niekwestionowanym bohaterem części rozrywkowej był Mirek, który zgarnął niezliczone dyplomy uznania, w tym dyplom za stanięcie na podium w jeździe parami w Zawoni, oraz... dyplom za otrzymanie najwiękrzej liczby dyplomów w roku 2015-tym ;) Niestety, choć postać Mirka błyszczała tego wieczora, to krył się on jakoś przed obiektywami i z dyplomem w ręku przyłapany jest tu tylko raz...

5

Było też wielu, wielu innych docenionych na wszelkie możliwe sposoby! I były też konkursy, np. na najbardziej ocieplaną klatę, z którego zdjęcie prezentujemy z pewnym wahaniem ;)

6

Słowem, nie było chyba w gronie Szerszeni osoby, która zostałaby pominięta, czy to przez Movistar Nowy Dwór, czy to przez któregoś z pozostałych wodzirejów. Dziękujemy za wspaniałą, kilkugodzinną zabawę! :)

7

Ale nie tylko salwy śmiechu zostaną w naszej pamięci po tej imprezie. Były też momenty wspomnień i refleksji. Niewinna propozycja Zenka, aby każdy, kolejno, opowiedział o swoich osiągnięciach w kończącym się roku, przerodziła się w paradę wspomnień i podziękowań. Wielu długoletnich Szerszeni mówiło o tym, jak wiele dla nich znaczy nasza wspólnota lub pojedynczy jej członkowie. Przywołanych zostało wiele zabawnych oraz z innego powodu ważnych momentów... Ta nie do końca zaplanowana część wieczoru wiele mogła powiedzieć o nas nowoprzyjętym kolegom. O nas i o tym, co nas trzyma razem i sprawia, że z dumą nosimy klubowe stroje.

8

Końcowa, również nieplanowana przemowa naszego honorowego członka, Antoniego Godyckiego-Ćwirko i wypowiedziane przez niego życzenie, abyśmy za rok spotkali się w tym samym gronie... to wszystko tylko spotęgowało poczucie wspólnoty, wrażenie, że Szerszenie to nie tylko grupa osób chcących wygrać w tych, czy innych zawodach, ale o wiele, wiele więcej. I tego się trzymajmy!