^ powrót

Aktualności

Święto karpia

Plotka głosi, że to ostatnia w tym sezonie jazda na szosach. W sensie typu roweru, ale też nawierzchni i trasy. Ale to plotka i pewnie oznacza to początek okresu przejściowego, zanim całkiem przekażemy pałeczkę naszemu zimowemu Przewodnikowi ;)

Spotkaliśmy się dziś w grupie nad wyraz licznej i ślicznej… z uwagi choćby na stroje. Nastroje też – dopisywały :) Ale nie bylibyśmy Szerszeniami, gdyby nie doszło do rozłamów! Domanowice – wszyscy skręcają w lewo, ale niektórzy skręcając w lewo krzyczą „w prawo”. Można i tak :) Po chwili Gosia łapie gumę i jest jak w dowcipie: ilu Szerszeni trzeba aby zmienić dętkę? Nie wiadomo, bo ci stojący dalej zasłaniali tych, którzy naprawiali i nie dało się policzyć…

Potem Żmigród i tu odłącza się minigrupka. Ale po krótkim postoju (sesja na moście) lecimy dalej aż do Niezgody. Nawet mocny finisz nie rozrywa grupy! Albo grupa taka dobra, albo finisz… albo lepiej to zostawmy. Teraz tylko przez las na Święto Karpia w Rudzie Żmigrodzkiej! To nasz cel. Pomysłodawca – Con Tadzior – już dawno na miejscu (nie brał udziału w akcji „dętka”).

Nieskromna sesyjka pod sceną, małe przekąski i jedziemy dalej! Tu grupa dzieli się już na dobre: niektórzy wracają do domu na wprost, inni jeszcze zahaczają o Sułów. I tak to minęła nam słoneczna niedziela. Potem przyszły chmury, a prognozy mówią coś o tej bardziej ponurej wersji jesieni… ale może to nieprawda? Może za tydzień znów pokręcimy w słońcu? Kto wie :)

Cała galeria tu.