^ powrót

Aktualności

Tropiciel 22, Czeszów (20 V 2017)

I nadszedł ten dzień, 20.05.2017. Dla jednych Szerszeni wiązał się ze startem w Klasyku Radkowskim, dla innych Szerszonków z Nocnym Rajdem Tropiciel 22, a dla dwóch specjalsów i z Klasykiem i Nocnym Rajdem (Mariusz i Sławek). Z racji uczestniczenia w tej drugiej imprezie, o niej to będzie kilka słów...

Zaczęło się od zbiórki o 22-ej na małej obwodnicy Trzebnicy. Wszyscy są prawie punktualnie, kolega Prezydent miał w planie też być o czasie, ale po opuszczeniu domu stwierdził, że nie ma światełek, więc podjął odważną decyzję i zawrócił. (Odważną, bo mocno podniósł poziom adrenaliny pozostałym, co to już zaczęli licytować się na pomysły, jak to wykorzystać praktycznie). A że czas naglił, do przejechania mieliśmy ok 25 km (Czeszów przez Koczurki), upiekło mu się. Już na miejscu, przed startem trwała jeszcze dyskusja, czy spóźnienie było o 9 min, czy 12. No chyba każdy przyzna, że to duże rozbieżności.

Po spełnieniu formalności startowych, wykonaniu fotki ku pamięci, o 24:00 mieliśmy start ostry, na minutę przed startem dostaliśmy mapę z podanymi punktami kontrolnymi. Jeden rzut oka i trzeba się decydować, gdzie jedziemy, a punkty są i pod Zawonią i w lesie skoroszowskim, i za Białymi Błotami i za Bukowinką pod Grabownem.

Decydujemy się na jazdę w stronę leśniczówki Złotówek. Tam w ramach zadania układanie klocków, jak z domina, ale jest ich bardzo dużo i jeszcze łatwiej się przewracają, a ma powstać wężyk z różnymi przeszkodami, i przewrócić się na wyraźny znak obsługi PK. Jakoś spełniliśmy to zadanie.

Potem jazda po lasach, szosach do kolejnych punktów. W jednym chodzimy po linie zbierając pieczątki, w innym trzeba poćwiczyć przysiady i biegi z plecakiem ratowniczym (ciężkim), w jeszcze innym ćwiczymy refleks i inteligencję, albo wiedzę medyczną, gdzieś trzeba było się wykazać siłą – wciąganie na linie klienta - dobrze, że był zamontowany bloczek.

I tak mijała godzina za godziną. w sumie uzbierało się nam 4 pełne i 50 min. Przejechaliśmy ok. 65 km. lepsi od nas 53 km (lepsza nawigacja?). Z danych rejestrowanych czas rzeczywisty jazdy 3,31 (lepszych 2,50), ale średnie podobne. Jakoś tak więcej czasu spędzaliśmy na PK, fajnie tam było.



Tomek

 

PS. I jest oczywiście galeria.