^ powrót

Odżywianie na trasie

Odżywianie na trasie

Informacje o tym, jak odżywiać się na trasie rozchodzą się najczęściej pocztą pantoflową. Rzadziej traktują o właściwej diecie 'w drodze' książki czy artykuły w czasopismach. Wraz z upowszechnieniem się Internetu jako ogólnodostępnego medium ta forma komunikacji pozwala na zaznajamianie się ze składem tajemniczych mikstur o magicznym działaniu coraz większej rzeszy zapalonych miłośników kolarstwa. Stąd też pochodzi większość prezentowanych na naszych stronach przepisów. Wyjątkiem jest zaklęcie na 'energetyczną buławę', którym podzielił się z nami Grześ.

Ważna uwaga dotyczy faktu, że kładziemy nacisk na odżywianie możliwie najbardziej naturalne. Nie oznacza to jednak, że należy bezwzględnie zrezygnować z innych, gotowych odżywek, witamin czy izotoników. Tego rodzaju decyzję podjąć można wyłącznie po konsultacji z lekarzem. Sami niejednokrotnie, z braku innych możliwości, sięgamy po gotowe preparaty. Postaramy się jednak wykazać, że można spreparować smaczne i pożywne przekąski oraz napoje sposobami 'domowymi'.

Przepis na energetyczny napój:

5 litrów przegotowanej wody
5 cytryn
Miód

Opcjonalnie:

Sól kamienna (w tym napoju smakuje okropnie, ale stanowi uzupełnienie niezbędnych mikroelementów)
Glukoza

Do 5 litrów przegotowanej, letniej wody dodajemy około 5 czubatych łyżek miodu miodu. Następnie wyciskamy sok z umytych wcześniej cytryn, a skórki wrzucamy do napoju. Można dodać szczyptę soli oraz glukozę stosując się do przepisu na opakowaniu, ale zmniejszając go o połowę (kupuje się ją w sklepach spożywczych, w proszku), ponieważ miód jest wystarczająco słodki.

Taki roztwór najlepiej pozostawić na noc, by miód dobrze się rozpuścił i dopiero rano przelać do bidonów.

Przepis na megaenergetyczny napój na ostatnie kilometry trasy
(autor – Andrzej Smalec):

Proporcje wyliczone na jeden bidon.
150 mil wina słodkiego (australijskiego, gruzińskiego, bułgarskiego, kalifornijskiego) francuskich nie są zalecane z uwagi na zawartość siarki
25 g miodu
Pepsi lub Coca Cola 250 mil (odgazować)
Szczypta soli (na wyczucie)
Pić tylko na końcówce około 20 km do mety i małymi łyczkami

Inny przepis na napój megaenergetyczny na ostatnie kilometry trasy:

Czarna, bardzo mocna kawa z kieliszkiem koniaku

Grzesiowa 'Buława Energetyczna':

Najlepsza do tego celu jest długa bułka 'hot-dogowa', może być również długa maślana.
Ucinamy czubek pieczywa, wyjmujemy miąższ. Do środka wlewamy miód i wsypujemy rodzynki. Grześ zaleca także plastry banana. Pozostawiamy na noc w lodówce, żeby wszystko się 'przegryzło' i mamy na dzień następny solidną i smaczną przekąskę. W dodatku łatwą do spożycia w czasie jazdy.